Rozmowa z mezem

Postanowilam niezwlocznie porozmawiac o tym fakcie z moim mezem. Myslalam, ze mój maz inaczej zareaguje. Bardzo sie na nim zawiodlam. Ja mu tlumacze, ze nasz syn jest piratem i kopiuje nielegalnie gry komputerowe, a on mi mówi, zebym sie uspokoila i ze tak robia wszystkie dzieci. Moze i mój maz ma racje. Jest tyle fajnych gier komputerowych, które dzieci chca miec, kupujemy im je, a one po dwóch dniach sie nimi nudza. Moze Lukasz robi to, by sprawdzic czy dana gra mu sie spodoba i warto ja kupic, czy tez nie. Mój maz byl wlasnie tego zdania, i wtierdzil, ze musimy miec malego na oku. Jesli jego plan dzialaniatak wlasnie wyglada, to trzeba przyznac, ze to bardzo inteligentne. Chlopak bierze gry i testuje, by nie wydawac pieniedzy na gry komputerowe, które nie sa godne uwagi. Takie ekonomiczne podejscie do zycia. Uczy sie oszczednosci i slusznego podejmowania decyzji. Moje niepokoje ucichly. Przeciez nasz syn to madry chlopak. Jak wogóle moglam go posadzic o cos takiego? Alez ja jestem glupia.

Znalazłeś się tutaj dzięki poniższej frazie kluczowej:

Wszelkie prawa zastrzeżone (C)